O motywacji

źródło: http://www.motivateplay.com

Każdy, kto zaczynał swoją przygodę z improwizacją, zaczynał ją z innych pobudek. Jedni przypadkowo wybrali się pewnego dnia na występ lub warsztaty i im się spodobało, inni świadomie podjęli tę decyzję. Jednak oprócz samego treningu impro, ważna jest też motywacja.Kiedy zaczynałem pisać ten artykuł, największy problem miałem ze zdefiniowaniem czym tak naprawdę jest w perspektywie impro motywacja. Nie chodzi o motywacje postaci w scenach, ale wewnętrzną motywację improwizatora do występowania na scenie.

Przede wszystkim, przy określeniu swojej motywacji trzeba być ze sobą szczerym. Nie ma sensu oszukiwać samego siebie. Chcesz być najlepszym improwizatorem w kraju? Proszę bardzo, dąż do tego. Chcesz zarabiać na impro? Śmiało, życzę ci powodzenia. Ważne jest, by twoja motywacja była jasna i nieograniczająca. Przykładowo, motywacja improwizatora X „Chcę być tak dobrym improwizatorem jak Y”, nie jest do końca dobra. Improwizator Y również się rozwija i improwizator X musiałby poświęcić dużo czasu, aby zbliżyć się do poziomu improwizatora Y. Jest to trochę podobne do asymptoty w matematyce. X zbliża się do Y, ale go nie osiąga. Lepszym sformułowaniem takiej motywacji jest po prostu „Chcę być dobrym improwizatorem”. Eliminacja porównania automatycznie uwalnia improwizatora od ciągłego porównywania swoich zdolności do innych.
Chcesz po prostu przyjemnie spędzać czas? Świetna motywacja, bo w impro chodzi też o wyłączenie się na świat zewnętrzny i tworzenie nowego świata, tu i teraz. Ważne jest jednak by za tym brać od czasu do czasu warsztaty impro, bo bez treningu to tzw. „robienie huzlajnów”, co nie jest mile widziane. Ale o tym jeszcze napiszę.

Motywacja nie odnosi się tylko i wyłącznie do improwizatorów. Ważna jest również motywacja grupy. Wiele grup improwizuje, bo improwizuje. Nie idzie za tym żadna motywacja, żaden cel. Taka grupa sama nie wie dokąd zmierza. Choć każdy improwizator w grupie może mieć inną motywację wewnętrzną do improwizowania, motywacja całej grupy jest równie ważna. To element, który buduje zgranie grupy. Często te motywacje mogą się kompletnie rozmijać z osobistymi motywacjami, ale jeśli wszystkie osoby w grupie znajdą wspólną motywację jako grupa, powstanie więź i zrozumienie, które w dużej mierze przekładają się na efekty treningu. Co może być takim celem? Przykładowo, motywacją mojej grupy To Mało Powiedziane jest „promowanie improwizacji w Polsce”. Dzięki takiej motywacji często szukamy okazji do występu w różnych miastach Polski.

Czy jest jakieś ograniczenie ilości motywacji? Oczywiście, że nie ma, to wszystko zależy od samego improwizatora i grupy. Mogę na szybko wymienić przynajmniej cztery motywacje osobiste i trzy grupowe. Część motywacji grupowych pokrywa się z osobistymi, co dodatkowo wpływa na to, że uwielbiam improwizować z To Mało Powiedzianymi. Reasumując, improwizuj, ale wiedz też dlaczego chcesz improwizować.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *