Będę grał w grę – Tylko Pytania

źródło: http://juliesurycz.files.wordpress.comTym wpisem rozpoczynam cykl poświęcony konkretnym grom improwizowanym. Choć większość improwizatorów dobrze zna te gry, to jednak dobre ich ogranie wymaga nieco umiejętności i wiedzy na temat mechaniki przebiegu gier i tworzenia scen. Na początek wybrałem popularne Tylko Pytania, gdyż jest to gra, którą się poznaje niemal jako pierwszą.

Artur Jóskowiak z Improkracji powiedział kiedyś w wywiadzie, że każdy jest w stanie zagrać w Pytania na w miarę dobrym poziomie. Nie mogę się z tym do końca zgodzić. Tak, Pytania mają na tyle proste zasady, że nawet początkujący improwizatorzy są w stanie po godzinie warsztatów w nie zagrać. Jednak aby dobrze grać w tę grę trzeba ją zrozumieć od środka. Z tego powodu jest to moim zdaniem gra impro o średnim poziomie trudności.

Zacznijmy od teorii. Na warsztatach improwizacji jedną z rzeczy jakie się przekazuje jest wskazówka, by unikać zadawania pytań. Pytania przerzucają odpowiedzialność na drugą osobę i zatrzymują akcję w miejscu. Gra Tylko Pytania jest ćwiczeniem, które ma na celu zadawanie pytań rozwijających scenę. Niestety popchnięcie sceny do przodu zazwyczaj odbywa się tylko i wyłącznie w pierwszym pytaniu. Na początek suchy, przerysowany przykład:

A: Co masz w plecaku?
B: A co cię to obchodzi?
A: A dlaczego tak się do mnie odzywasz?
B: Nie mogę?
A: Nie.

Puchar dla tego, który wskaże mi o czym była ta scena. Nie ma ustalonej platformy – nie wiemy kto gra, gdzie i po co. Wiemy tylko, że w scence jest plecak. Scen wyglądających podobnie każdy zapewne widział i grał mnóstwo. Gracze A i B przekrzykują się nawzajem próbując „wygrać” i zostać na scenie. Nie liczy się scena, tylko to kto wytrwa dłużej. Blok na bloku i blokiem pogania.

Teraz popatrzmy na przykłady z życia. Wahałem się czy dodawać filmiki, ale stwierdziłem, że lepiej będzie po prostu spisać dialogi.

Miejsce akcji: jaskinia
A: Idziemy polować na małpy?
B: A jak one wyglądają?
A: A to nie są takie z takim śmiesznym ogonem?
B: Podobne do ciebie?
A: Czy ty mnie czasem nie obrażasz, pawian?
B schodzi

Miejsce akcji: żebra kota
A: Wiesz, że to co nad nami nigdy się nie łamie?
B: Kot?
A: Słyszałeś o kręgosłupie?
B: Co to jest kręgosłup?
A: Nie masz tego?
B: Ty masz?
A: Ale moralny?
B: A ty jaki masz? Koci?
A: Ale chodzi o kota perskiego, czy norweskiego leśnego?
B: Nie brzydzisz się persami?
A: A one są takie śmierdzące?
B: Czujesz to?
A: Czy to kot?
B schodzi

Miejsce akcji: kościół
A: Pani też na nauki przedślubne?
B: A pani?
A: A nie widać?
B: A widać?
A: Czy to prawda, że ksiądz odpytuje ze wszystkiego?
B: A czy on odpytuje w ogóle?
A: Słyszała pani, że on nawet pyta o te rzeczy?
B: A myśli pani, że ja się znam na tych sprawach?
A: Słyszałam. (schodzi)

Te sceny opierają się o szybkie nawiązanie do miejsca i szukanie gagu. Pojawia się tzw. odbijanie piłeczki. Gracze nie rozwijają sceny, tylko zrzucają odpowiedzialność za nią na drugą osobę. Dawno temu na warsztatach u Gosi Różalskiej (Histeria, Abordaż) poznałem termin Lista Pytań Zakazanych (LPZ). Jest to ogólny zbiór pytań, które w tej grze, lub nawet w ogóle w scenach improwizowanych, nie powinien paść. Kwintesencja (nie)użycia LPZ:

A: Co robisz?
B: A ty?

W takiej konwersacji nie ma absolutnie żadnych informacji. LPZ zwraca uwagę by nie używać pewnych zwrotów, które do niczego nie prowadzą. Nie jestem w stanie przytoczyć całej Listy, gdyż takowej nigdzie nie ma spisanej (bo i po co?).

Do tej pory omawiałem czego należy nie robić w Pytaniach. Czas pokazać jak to może wyglądać. Wiadomo, że nasze polskie impro wiele gier zaczerpnęło z Whose Line is it Anyway?. Nie twierdzę, że WLiiA to produkt idealny (o tym jeszcze napiszę), ale można tam było zobaczyć w miarę dobre Pytania:

Co wyróżnia te Pytania od granych w Polsce na scenie? Postaci i pantomima. Każdy wchodząc na scenę miał postać i dzięki temu część platformy jest ograna przez samo wejście do gry, resztę dogrywali słowami. Co prawda często rzucają gagami, ale tego wymaga natura programu. Ważne jest jednak, że wspólnie budowali scenki i nie przedłużali swojego pobytu na scenie.

Teraz wróćmy do przykładu z początku artykułu. Zobaczmy jak by się rozwinęła scena, gdyby gracze akceptowali i budowali.

A: Co masz w plecaku?
B: (wyciąga przedmiot z plecaka) Jeden śpiwór nam wystarczy na kempingu?
A: Dlaczego mamy spać w jednym śpiworze?
B: Z mężem brzydzisz się spać?
A: Tak!

Ta scenka ma określoną całą platformę i mogłaby się toczyć dalej. Jest określone kim są postaci (małżeństwo), gdzie się dzieje scena (mieszkanie, podczas pakowania się), cel sceny (wyjazd na kemping), a nawet relacja (niechęć). Scena jest wystarczająco dobrze określona, by móc ją w dobrym momencie, na gagu, uciąć.

Sposób by dobrze grać w Pytania jest prosty. Należy cały czas z tyłu głowy powtarzać sobie, że to scenka jak każda inna. Trzeba określić platformę i przede wszytkim reagować na drugą osobę, a nie tylko odbijać piłeczkę. Najprostszym ćwiczeniem na to jest po prostu granie białych scen z ograniczeniem w postaci zadawania pytań. Mając w pamięci, że scena ma trwać 2-3 minuty improwizator będzie musiał rozwijać scenę, bo inaczej szybko się w niej zgubi. W przypadku mojej grupy to jedno ćwiczenie niemal z miejsca wyeliminowało użycie pytań z LPZ i pokazało nam, że warto pamiętać o opowiedzeniu historii nawet w grze opierającej się o gagi.

Praktyczną wskazówką do tej gry jest unikanie rozpoczynania pytań od „A”, typu „A dlaczego…”, „A mógłbyś…”. Gdy rozpoczyna się pytanie bezpośrednio od czasownika, pytanie jest dokładniejsze i daje większą możliwość rozwoju scenki przez drugą osobę. Parę razy widziałem na dżemach impro zasadę, że rozpoczęcie pytania od „A” skutkowało żółtą kartką dla improwizatora, a w konsekwencji czerwoną, czyli powrotem na koniec kolejki.

Jak w większości scenek, warto wchodzić do scenki dołączając pantomimę. Może to być przedmiot lub czynność. Automatycznie scenka staje się ciekawsza, gdyż coś się w niej dzieje. W przeciwnym razie mamy tzw. gadające głowy, które zamiast grania scenki opowiadają o niej. Jest to duży problem dla początkujących i nawet doświadczonych grup, a ta gra dobitnie pokazuje jak ważna jest pantomima.

Oprócz kwestii technicznych ważne jest też podejście samego improwizatora. W tej grze wychodzi na jaw kto ma „parcie na szkło”. Wychodzi na jaw kto potrafi poskromić własne ego i chęć pokazania siebie by dać się wykazać współimprowizatorom. Idealna scenka powinna mieć 5-7 wymian. Jeśli dobra puenta pojawi się wcześniej to gracze powinni pokornie iść na koniec i nie obniżać stawki sceny. Robert Cichocki (Paranoja, Pro Impro), który przeprowadził warsztat mojej grupie To Mało Powiedziane bardzo się zdziwił na informację, że właśnie od tej gry wiele grup zaczyna swoje występy. Jego zdaniem ta gra właśnie obnaża wszystkie niedociągnięcia improwizatora. Bez umiejętności sprawnego tworzenia platformy oraz storytellingu ciężko o dobre wykonanie tej gry.

Spędziłem trochę czasu nad tym tekstem, ale koniec końców i tak błędy, o których wspominam w tekście, popełniamy i będziemy popełniać. Nie oszukujmy się, gramy dla publiczności, która chce się pobawić na naszych występach. Dlatego będziemy blokować, odbijać piłeczkę, rzucać kłody pod nogi drugiej osobie. To bawi publiczność. Róbmy to, ale przynajmniej miejmy świadomość, że z tej gry można wyciągnąć więcej.

Jak widać, nawet taka prosta gra jak Pytania okazuje się skomplikowanym ćwiczeniem, gdy się ją rozłoży na czynniki pierwsze. Dzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach 🙂

5 Comments

  1. Kalina Dziadosz

    Na naszych warsztatach doszliśmy do wniosku, że lepiej jest bardziej skupiać się na intencji pytającego, niż na treści pytania. Przykładowo na pytanie (do ratownika na basenie) „Czy ta kobieta się topi?” lepiej odpowiedzieć pytaniem „Czy podważasz moje kompetencje, smarkaczu?”, niż „Która?”

    1. Tadek Jaśkiewicz

      Jeśli chodzi o twój przykład, ja to widzę w ten sposób. W pierwszej opcji widzę, że ratownik woli się kłócić (gadające głowy) niż ratować kobietę (wykonać czynność). Pytanie narzuca drugiej osobie postać ratownika i intencję wymuszenia pomocy. Jako ratownik moim pierwszym instynktem byłoby właśnie pytanie „Która?”, by zobaczyć tę kobietę, rzucić się jej na ratunek lub przynajmniej w tym kierunku poprowadzić scenę.

      1. Kalina Dziadosz

        Faktycznie, słaby przykład podałam. To znaczy byłby dobry, gdybym wrzuciła nagranie konkretnej scenki albo lepiej opisała intonację, z jaką koledzy się wypowiadali itd.
        W każdym razie z naszego doświadczenia wiem, że kiedy zaczęliśmy słuchać nie tylko „co partner powiedział?” ale też „dlaczego to powiedział?” bardziej skupialiśmy się na gestach, wspomnianej intonacji… ogólnie na scence i partnerze, a mniej na własnych pomysłach na 3 pytania do przodu.

    2. Radosław Mazur

      Wg mnie zawsze chodzi o rozwijanie sceny. Pytanie powinno być ofertą, którą należy zrealizować. Podstawą jest granie sceny, a nie rozmowa…95% osób gada, 5% gra scenę.

      Inaczej wygląda scena, kiedy 2 osoby stoją na brzegu i rozmawiają o topiącym się, a inaczej kiedy rzucą się na ratunek. Przykład:

      MĘŻCZYZNA NA BASENIE
      Czy ta kobieta się topi?

      RATOWNIK
      (ratownik rzuca się, by jej pomóc podpływa i krzyczy do osoby, która zadała mu pytanie, jedna nie daje sobie sam rady i krzyczy z wody)
      Może pani tu wskoczyć i mi pomóc?

      MĘŻCZYZNA NA BASENIE
      (wskakuje, podpływa do ratownika i pomaga mu w ratowaniu)
      Boże, dlaczego ona nie oddycha?

      RATOWNIK
      -(wspólnie wyciągają kobiętę z wody, ratownik przystępuje do reanimacji, po dwóch wdechach) pamięta pai ile razy uciskać na klatkę piersiową?

      MĘŻCZYZNA NA BASENIE
      (od tej pory kobieta uciska, a ratownik wdmuchuje powietrze) ojej, czy ja aby nie złamałem jej kości mostka?

      ………………………
      dzięki działaniu: mamy dodatkowe możliwości fabularne, więcej czasu na wymyślenie pytania, scena nabrała dramaturgii

  2. Tomasz Przybylski

    Zgadzam się z Radosławem. Należy grać scenę. Dlatego ja preferuję naukę improwizacji od skupiania się na czynności a dopiero potem na słowach.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *